<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Wicca i wiccanie &#187; Artykuły</title>
	<atom:link href="http://wiccanie.pl/?cat=33&#038;feed=rss2" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://wiccanie.pl</link>
	<description>Strona o wicca prowadzona przez Rawimira</description>
	<lastBuildDate>Wed, 29 Aug 2018 11:30:30 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.5</generator>
		<item>
		<title>Kapłaństwo i arcykapłaństwo w wicca.</title>
		<link>http://wiccanie.pl/?p=132</link>
		<comments>http://wiccanie.pl/?p=132#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 27 Aug 2018 23:41:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>rawimir</dc:creator>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>
		<category><![CDATA[Filozofia]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczne]]></category>
		<category><![CDATA[Wicca]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://wiccanie.pl/?p=132</guid>
		<description><![CDATA[Istnieje przekonanie, że inicjacja do wicca czyni z inicjowanej osoby czarownicę oraz kapłankę bądź kapłana. Jak więc należy to rozumieć? Czy inicjowana osoba staje się pośrednikiem między osobami świeckimi a bogiem, czy bogami, jak to ma miejsce w Kościele Katolickim? &#8230; <a href="http://wiccanie.pl/?p=132">Czytaj dalej <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Istnieje przekonanie, że inicjacja do wicca czyni z inicjowanej osoby czarownicę oraz kapłankę bądź kapłana. Jak więc należy to rozumieć? Czy inicjowana osoba staje się pośrednikiem między osobami świeckimi a bogiem, czy bogami, jak to ma miejsce w Kościele Katolickim? Czy może jednak chodzi o inny rodzaj kapłaństwa? </p>
<p>Uczono mnie, że jestem kapłanem, bo zgodnie z tradycyjnymi słowami jestem ukrytym dzieckiem bogini. I tylko tyle i aż tyle. Co to w praktyce oznacza? Dla mnie bycie kapłanem jest związane z możliwością nawiązywania kontaktu z bóstwami. Nie pośredniczę w tym kontakcie dla innych. Robię to dla siebie samego. Choć w zależności od funkcji pełnionej podczas rytuału mogę robić to bardziej aktywnie lub bardziej pasywnie. Jednak kontakt ten jest mój, indywidualny. Czy to coś niezwykłego, wyłącznie charakterystycznego dla wicca? I tak i nie. W wicca bezpośrednia relacja z bogami jest w gruncie rzeczy osią rytuału. Poza wicca, bywa z tym różnie. Są wyznania takie jak katolicyzm, w których połączenie z bogiem zawsze odbywa się za pośrednictwem kapłana. I takie jak protestantyzm, w którym więź ta bywa nawiązywana bezpośrednio przez wyznawców. Istnieje też możliwość, czego sam doświadczyłem na długo przed tym nim usłyszałem o wicca, że taka łącznąść odbywa się samoistnie. Jeśli bogowie tego chcą a człowiek się wystarczająco otworzy, to to się dzieje. W takich sytuacjach jest się kapłanem bez żadnej zewnętrznej inicjacji. Po prostu inicjacja dokonuje się wewnątrz. Co do mnie, zawsze uważałem się za naturę kapłańską. W takim razie, po co dałem się inicjować do wicca? Myślę, że prostej odpowiedzi nie ma. Z jednej strony zew bogów, a szczególnie Bogini. Z męskimi bogami miałem już wcześniej więź. Z żeńskim bóstwem nie. Więc zew Bogini był ważnym elementem. Zapewne też można byłoby nawiązać reację z Boginią poza wicca. Pewnie tak. A nawet na pewno tak. Jednak to, co dla mnie równie istotne, to fakt, że wicca daje klucz w postaci szkieletu rytuału i pomoc jego uczestników. Z doświadczenia wiem, że wiccański rytuał może być odprawiany różnie. Nawet bardzo różnie. Istnieje jednak pewien wzór, który każdemu wiccaninowi pozwala ocenić, czy rytuał odprawiany przez innych jest z natury wiccański, czy nie. Sprowadza się to do zbudowania świątyni, zaproszenia bogów, przeżyciu ich obecności i odpowiedniego zakończenia. O szczegółach pisać nie bedę. W każdym razie w realizacji tego celu pomocne są inne osoby. Wicca daje też dostęp do wiedzy innych osób, które mogą się tą wiedzą podzielić. To nauczyciele. Choć rzecz jasna, bez własnej pracy nie ma rozwoju a nauczycielami, szczególnie po opanowaniu podstaw mogą być i inne osoby. Osobiście bardzo wiele zawdzieczam osobie, z która nigdy w kręgu nie byłem, ale przegadałem z nią dziesiątki godzin. Jednak własna praca jest najważniejsza. Nauczyciel może być tylko przewodnikiem. Inicjacja daje też połączenie z egregorem (zwanym też zbiorowym umysłem, albo duchem grupy) wicca, tradycji i kowenu, do którego się jest inicjowanym. Doświadczenie podpowiada, że z każdym rytuałem ta więź staje się mocniejsza, bo samemu uczestniczy się w rozwoju egregora. Aż przychodzi taki moment, że przeżycia w kręgu mogą być podobne, do przeżyć osób, z którymi się nawet nigdy nie pracowało, bo isntnieje więź w ramach linii inicjacyjnej. Przynajmniej w warstwie werbalnej. To są napradę zaskakujące momenty, których nie doświadcza się pracując samotnie. </p>
<p>Zatem dla mnie wicca jest ścieżką kapłańską przez fakt mistycznej więzi z bogami, do jakiej dąży każdy kapłan. Lubię tę ścieżkę, ze względu na wspólnotę mistycznych doświadczeń. </p>
<p>Jaka jest różnica między kapłanem a arcykapłanem. Formalnym wyróżnikiem jest inicjacja na 2 stopień. Arcykapłan lub arcykapłanka są także umocowani do inicjowania nowych osób. O naturze umocwania pisać nie będę, bo to sprawa dość skomplikowana. Z perspektywy osoby wyniesionej do rangi arcykapłana, czy arcykapłnki istotne jest, że ma takie umocowanie. Zazwyczaj ma także wiedzę wystarczającą do wyszkolenia nowej czarownicy. Potrafi  świadomie przeprowadzić dowolny rytuał wiccański, czyli zna znaczenie poszczególnych elementów rytału. Taka osoba jest umocowana także do założenia i prowadzenia własnego kowenu. Jeśli arcykapłan lub arcykapłanka takiej wiedzy nie ma, świadczy to źle o jej nauczycielach. </p>
<p>Czy arcykapłani mają jakąś władzę nad członkami kowenu? I tak i nie. Po pierwsze, nie każdy arcykapłan, czy arcykałanka, czyli osoba wyniesiona na drugi stopień prowadzi kowen. Jeśli kowenu nie prowadzi, to trudno mówić o jakiejkolwiej władzy. Jeśli jednak taka osoba prowadzi kowen, wóczas dysponuje pewną władzą wynikającą z odpowiedzialnści za inicjowaną osobę. Władza ta jednak nie jest nieograniczona. Na pewno nie można żądać, aby inicjowana osoba przestała myśleć i mieć własne zdanie, choć znane są i takie przypadki. Krąży anegdota o pewnym arcykapłanie, który twierdził, że prawidłową  reakcją ucznia na rozkaz podskakiwania, jest pytanie: jak wyskoko? To nie jest moja wicca. W mojej wicca zawsze jest miejsce na pytanie: dlaczego? Czasem zresztą nie ma jednej odpowiedzi i wówczas trzeba znaleźć własną. Być może odpowiedzią będzie stwierdzenie: nie ma powodu, albo nie ma powodu ale lubię to. Albo też istnieje jakiś ważny dla nas powód. Ważne, żeby zadawać takie pytanie. Zawsze.<br />
A co z zaufaniem do nauczyciela? Odwrócę pytanie, a co z zaufaniem do ucznia? Jeśli nauczyciel wymaga bezwzględnego zaufania i boi się pytań, może to znaczyć tylko jedno. Nie jest pewien swojej wiedzy. Nie jest pewien swoich umiejętności i zwyczajnie boi się, że uczeń odkryje, że nauczyciel mało wie. Moim zdaniem nie ma ludzi wszechwiedzących. Dobry nauczyciel o tym wie. Także o sobie samym. Czasem dobrze jest usłyszeć pytanie dlaczego, choćby po to, żeby samemu poszukać na nie odpowiedzi. Dla samego siebie. Dobry nauczyciel nie ogranicza ucznia. Pozwala mu się rozwijać i sam rozwija się wraz z uczniem. </p>
<p>Uczono mnie, że w okresie pomiędzy inicjacją na pierwszy stopień a wyniesieniem na drugi stopień, kapłan, czy kapłanka powinienna się ograniczyć do praktyki we własnym kowenie. Nie jest to żelazna reguła. Spotkałem wielu arcykałanów i arcykałanek pozwalających swoim uczniom na uczestniczenie w rytuałach innch grup, otwartych, zamkniętych, czy nawet w ramach innych ścieżek. O ile rozumiem sens takiej wstrzemięźliwości na wczesnym etapie bycia kapłanem, o tyle myślę, że po osiągnięciu pewnej dojrzałości w ramach wicca, poznawanie praktyki innych jest wręcz wskazane. Nawet przed wyniesieniem na drugi stopień. Po wyniesieniu byłoby wręcz wskazane, o ile okoliczności na to pozwalają. Nie tylko w ramach pracy macierzystego kowenu ale także indywidualnie. Nic tak nie skłania do zadawania pytań o sens własnej praktyki, jak porównanie z praktyką innch. A zadawanie pytań jest niezwykle cenne, rozwijające. </p>
<p>Często jednak można spotkać się z praktyką nie wynoszenia na drugi stopień kapłanek i kapłanów przez wiele lat. Owszem, może być tak, że osoba się nie przykłada i rzeczywiście ma problem z opanowaniem podstwaowego materiału. Często jednak powody sa inne. Leżą po stronie arcykapłanki, bądź arcykapłana prowadzącego kowen. Obietnica lub powstrzymywanie od wyniesienia jest często traktowane jak narzedzie władzy. Bywa, że towarzyszy temu groźba, że jeśli uczeń nie będzie posłuszny, wówczas nikt, nigdy takiej osoby w ramach wicca uznawać już nie będzie i właściwie uczeń nie ma innej możliwości niż ślepe posłuszeństwo. W takim kontekście zakaz indywidualnej praktyki w gruncie rzeczy zaczyna być narzędziem władzy izolującym ucznia od wiccańskiej społeczności. Taka postawa arcykapłanów może prowadzić do nadużyć w ramach kowenu. Wszyscy mamy ego i lubimy o sobie mysleć dobrze. Jeśli jednak boimy się wypuścić nasze dzieci w świat, to coś z nim jest nie tak. O co w tym wypadku chodzi? O podniesienie swojej samooceny? O to, że straci się władzę nad swoimi uczniami? A może o obawę przed oceną innch, wszak nauczyciel ponosi odpowiedzialność za ucznia? </p>
<p>Niestety zdarzają się i tacy nauczciele. Ba, zdarzają się nauczyciele, którzy udzielają drugiego stopnia tylko pod warunkiem, że nowa arcykapłanka bądź arcykapłan będzie inicjował wyłacznie osoby wskazane przez własnych arcykapłanów. To jest dla mnie zupełnie niezrozumiała praktyka. Arcykapłanka bądź arcykapłan są z założenia uprawomocnieni do inicjowania innych i powinni być wyszkoleni do takiego stopnia, że potrafią prowadzić kowen samodzielnie. Dlaczego więc mają pytać o pozwolenie swoich dotychczasowych arcykapłanów? Jak to świadczy o nauczaniu? Nie, definitywnie to nie jest moja wicca. </p>
<p>Arckapłanka i arcykapłan w mojej wicca to osoba świadomie eksplorująca naszą ścieżkę. Osoba samodzielnie rozwijająca swoje umiejętności. Osoba ponosząca odpowiedzialność za swoje decyzje. Osoba bedąca samoświadoma do tego stopnia, że nie boi się porównania z praktyką innych, bo wie, że od każdego można się czegoś nauczyć. </p>
<p>Czym zatem różni się arcykapłaństwo od kapłaństwa w wicca? Wg mnie, na poziomie mistycznym niczym. Jesteśmy kapłanami i kapłankami. Na poziomie społecznym, umocowaniem w przypadku arcykapłanów, a jego brakiem w przypadku kapłanów, do inicjowania nowych czarownic i prowadzenia kowenu. </p>
<p>Bliższy jest mi poziom mistyczny, więc mimo przejścia wszystkich stopni inicjacyjnych, nadal uważam siebie przede wszystkim za kapłana. Jestem kapłanem, a arcykapłanem bywam, w zależności od pełnionych funkcji. </p>
<p>Gloucester, sierpień 2018</p>
<p>Rawimir</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://wiccanie.pl/?feed=rss2&#038;p=132</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Poszukiwanie kowenu, czyli na co zwrócić uwagę?</title>
		<link>http://wiccanie.pl/?p=102</link>
		<comments>http://wiccanie.pl/?p=102#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 23 Dec 2015 13:05:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>rawimir</dc:creator>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>
		<category><![CDATA[Wicca]]></category>
		<category><![CDATA[Durga]]></category>
		<category><![CDATA[kowen]]></category>
		<category><![CDATA[wicca]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://wiccanie.pl/?p=102</guid>
		<description><![CDATA[Autor: Durga Wicca w Polsce to już nie Yeti, o którym każdy słyszał, ale nikt go tak naprawdę nie widział. Istnieje kilka działajacych kowenów i dostęp do nich nie jest rzeczą bardzo trudną. Wiccanie organizują spotkania, prowadzą strony internetowe, fora, &#8230; <a href="http://wiccanie.pl/?p=102">Czytaj dalej <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Autor: Durga</p>
<p> Wicca w Polsce to już nie Yeti, o którym każdy słyszał, ale nikt go tak naprawdę nie widział. Istnieje kilka działajacych kowenów i dostęp do nich nie jest rzeczą bardzo trudną. Wiccanie organizują spotkania, prowadzą strony internetowe, fora, na których oprócz wymiany poglądów, ogłaszane są terminy spotkań. Więc jeśli rzeczywiście jesteśmy zainteresowani wicca, jeśli chcemy dołączyć do kowenu istnieją takie możliwości.<br />
Oprócz kowenów działających w Polsce, istnieją także możliwości dołączenia do grup zagranicznych. Pierwsze pokolenie polskich wiccan często zaczynało od praktyki w Anglii, ojczyźnie wicca. Część z nich nadal praktykuje za granicą, na co dzień mieszkając w Polsce. Kontakty z tym krajem są nadal żywe, nic w tym dziwnego, wszak wszyscy mamy tam swoje wiccańskie korzenie. Oczywiście zagraniczne kontakty nie ograniczają się tylko do Anglii. </p>
<p>Skoro więc jesteśmy zdecydowani znaleźć kowen, swoją magiczną grupę, warto zwrócić uwagę na niebezpieczeństwa z tym związane.<br />
 Kowen wiccański jest niewielką grupą, tradycyjnie liczącą do 13 osób a często mniej. Z natury rzeczy, stosunki w nim panujące bywają bardzo bliskie. Niestety może się zdarzyć, że fakt ten bywa wykorzystywany. Od czasu do czasu w środowiskach wiccańskich toczy się dyskusja jak zapobiegać niepożądanym sytuacjom.<br />
 Zatem czym powinniśmy się kierować przy wyborze kowenu? Czy nawet szerzej, przy wyborze jakiejkolwiek  grupy magicznej, czy religijnej?</p>
<p> Po pierwsze, warto zastanowić się czego tak naprawdę szukamy w potencjalnej grupie. Jakie są nasze cele i czy są one tożsame z celami grupy? Jakie formy nauczania są dla nas najlepsze? Prawdziwy rozwój na ścieżce magicznej nie przychodzi łatwo. Czeka nas dużo intensywnej pracy, nie mówiąc już o tym, że wchodząc do grupy, wiążemy się magicznie z jej egregorem. Musimy pamiętać, że decyzja o wyborze konkretnego kowenu będzie miała ogromny wpływ na na nasze życie i na zmiany które w nim zajdą. </p>
<p>Warto pamiętać, że wszelkie referencje i doświadczenie są subiektywne, a tytuły, którymi posługują się liderzy grupy mają sens tylko w kontekście danej tradycji. Najlepiej jest więc trzymać emocje w ryzach i zwrócić uwagę na zasady jakimi kierują się oni w swoim codziennym życiu. W jaki sposób wypowiadają się o innych, jak ich traktują. Dzięki temu oszczędzimy sobie wielu kłopotów i niepotrzebnego rozczarowania.<br />
Kryteria oceny są w gruncie rzeczy  podobne do tych, którymi kierujemy się  poznając nowe osoby lub partnerów, z którymi wchodzimy w bliższe relacje. Pamiętajmy, że pierwsze wrażenie bywa mylące i nie należy poddawać się emocjom juz na pierwszym spotkaniu. Nie zawsze też pierwsza opcja z jaką się zetkniemy jest dla nas  najlepsza. Lepsze jest wrogiem dobrego, więc czasem na tą lepszą grupę trzeba trochę poczekać. </p>
<p> Na pewno warto zwrócić  uwagę na to,  czy liderzy grupy mają w miarę poukładane życie. Zwróćmy na przykład uwagę, czy sprawy kowenu są omawiane publicznie. Jeśli dochodzi do wielu konfliktów między liderami grupy a byłymi jej członkami, raczej powinniśmy zrezygnować. Dobrze jest też popytać w środowisku o opinię innych osób, także tych, które odeszły z grupy. Jeśli takich osób jest dużo, powinna nam się zapalić czerwona lampka. Tutaj raczej trudno mówić o zbiegu okoliczności, jak mawia stare porzekadło &#8211; nie ma dymu bez ognia.</p>
<p>Moim zdaniem najlepszym zestawem pytań, na które warto poszukać odpowiedzi, przedstawia poniższy cytat z tekstu Phile&#8217;a Hine&#8217;a z 1998. Jest on nadal aktualny.</p>
<p><em>1. Czy większość członków to słabe, pasywne jednostki, które pozwalają jednej lub dwóm osobom dominować?<br />
2 Czy grupa pracuje tylko  w oparciu o   jeden określony zestaw nauk a odstępstwa od nich są zabronione. Czy członkom grupy zabrania się otwartej dyskusji na temat tych nauk?<br />
3. Czy grupa wymaga przestrzegania restrykcyjnych zasad lub próbuje się wtrącać w życie swoich członków poza zwykłymi działaniami grupy (np. sugerując aby nie zadawać się z pewnymi osobami lub nie czytać wybranych książek?)<br />
4. Czy przedstawiają siebie jako jedyną słuszną i najlepszą grupę w jakiej można się znaleźć,<br />
sugerując, że wszelkie inne grupy są gorszej kategorii?<br />
5. Czy odejście z grupy jest utrudnione a jeśli już ktoś odchodzi, czy jest  oczerniany, stając się wrogiem grupy?<br />
6. Czy liderzy grupy werbują członków roztaczając wizję tego,  w jaki sposób nasze życie stanie się lepsze jeśli tylko staniemy się członkiem grupy?<br />
7. Czy w grupie występuje złożona i sztywna hierarchia w której członkowie wysokiej rangi mają imponujące tytuły i wydają się być poza wszelką krytyką?<br />
8. Czy liderzy grupy zachęcają jej członków  do okazywania lojalności poprzez ofiarowywanie dużych sum pieniędzy lub poświęcanie dużej ilości wolnego czasu na darmową pracę dla grupy?<br />
9. Czy liderzy grupy nieustannie podkreślają różnice między swoja grupą, a innymi sugerując, że są lepiej  inicjowanymi, innych traktując jak ignorantów?<br />
10. Czy mocno zniechęcają  do wyrażania własnych, odmiennych opinii, a każdego kto zachowuje się w taki sposób określają mianem niedojrzałego, pozbawionego wewnętrznej równowagi  lub słabego?</p>
<p><a href="http://www.philhine.org.uk/writings/gp_appgrps.html">Jeśli natknęliśmy się na grupę, która charakteryzuje się  więcej niż jedną z powyższych cech, najrozsądniejszym wyjściem będzie szukanie innej.</em></a></p>
<p>Warto zaznaczyć, że powyższy test w gruncie rzeczy pozwoli nam uchronić się przed dołączeniem do dowolnej grupy o sekciarskim charakterze. Nie dotyczy to wyłącznie wiccańskiego kowenu.  Jednak w przypadku wicca jest to niezmiernie ważne, ze względu na bardzo bliskie magiczne więzi między członkami kowenu. </p>
<p>Durga<br />
23 grudnia 2015 r. </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://wiccanie.pl/?feed=rss2&#038;p=102</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>


<!-- stat.4u.pl NiE KaSoWaC -->
<a target=_top href="http://stat.4u.pl/?rawimir" title="statystyki stron WWW"><img alt="stat4u" src="http://adstat.4u.pl/s4u.gif" border="0"></a>
<script language="JavaScript" type="text/javascript">
<!--
function s4upl() { return "&amp;r=er";}
//-->
</script>
<script language="JavaScript" type="text/javascript" src="http://adstat.4u.pl/s.js?rawimir"></script>
<script language="JavaScript" type="text/javascript">
<!--
s4uext=s4upl();
document.write('<img alt="stat4u" src="http://stat.4u.pl/cgi-bin/s.cgi?i=rawimir'+s4uext+'" width="1" height="1">')
//-->
</script>
<noscript><img alt="stat4u" src="http://stat.4u.pl/cgi-bin/s.cgi?i=rawimir&amp;r=ns" width="1" height="1"></noscript>
<!-- stat.4u.pl KoNiEc -->
